kwi
27
2008
|
Dodał: Krzysztof Laskowski
|
|
27.04.2008. |
 Witam ponownie, juz po swietach! Jak szybko ten czas leci! Ostatnio zorientowalem sie, ze to juz pol roku minelo od mojego przylotu na Madagaskar. Najwyzszy czas wiec na jakies zmiany. Dzis 1 kwietnia. Normalnie tego dnia robi sie kawaly, by przyprawic o troche radosci. A tu kilku wspolbraci, w tym i ja, otrzymalo nowe nominacje. Wczoraj zartowalem z naszym przelozonym, ze mamy nadzieje, ze wieczorem wyjasni, ze to “Prima aprilis” i odwola te otrzymane przez nas “karteczki”. No ale jak sie okazuje nic sie na to nie zanosi. Dzis ostatni raz obraduje stara rada regionalna, jutro mamy male rekolekcje i potem wspolne spotkanie z przekazaniem nowej wladzy. Tak naprawde to nie ma duzych zmian. Regionalem (naszym szefem tu na MAD) pozostaje ta sama osoba, a trzyosobowa rada regionalna zostala powiekszona o 2 wspolbraci. To rozszerzenie z tego powodu powodu, ze i my, jako werbisci otwieramy sie na inne regiony wyspy. “Ofiara” tego jestem i ja sam. |
|
Czytaj całość
|
|
kwi
27
2008
|
Dodał: Krzysztof Laskowski
|
|
27.04.2008. |
 W okresie wielkanocnym tego roku po raz pierwszy jako ksiadz prowadzilem celebracje calego Triduum. Nie brakowalo wiec emocji i obaw, by o czyms waznym nie zapomniec. Ciekawym przezyciem bylo dla mnie obmycie nog. Podczas kazania nie mowilem za wiele wyjasniajac, ze wlasnie ten gest obmycia nog jest tak bardzo jasna lekcja, abysmy umieli byc gotowi sluzyc innym, byc gotowym dbac o dobro drugiego czlowieka. Gest Chrystusa na pewno do dzis zawstydza i jest szczegolnym wezwaniem dla tych, ktorzy dbaja jedynie o swoje dobro, i tak bardzo czesto, i jedynie te materialne lub zwiazane z uzyskanie pozycji. Tak mi sie wydaje, ze to udalo mi si po malgasku powiedziec, ale pewny nie jestem, he … |
|
Czytaj całość
|
|
kwi
27
2008
|
Dodał: Krzysztof Laskowski
|
|
27.04.2008. |
 Czas biegnie szybko i tak oto skonczyl sie czas powtorki jezyka malgaskiego i nasz pobyt we Fianarantsoa. Mialem nadzieje napisac cos przed wyjazdem, ale tak to wyszlo, ze braklo czasu coby zagladnac na internet. Po przyjezdzie do Mananjary stracilem nadzieje, ze w ogole bede mial okazje do Was napisac choc pare slow przed swietami. Pare slow … no choc zyczenia. Okazalo sie, ze siadl komputer, a ja na drugi dzien jechalem do Mahavok. Totalna klapa … pomyslalem. |
|
Czytaj całość
|
|
kwi
25
2008
|
Dodał: Krzysztof Laskowski
|
|
25.04.2008. |
|
Tłumaczenia brak |
|
Czytaj całość
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 8 z 9 |